Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda męska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda męska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2015

Butonierka w wydaniu casual


XXI wiek to czas eksperymentów modowych oraz zmian w świecie designu. Coraz częściej można spotkać mężczyzn, którzy chętnie wzbogacają swoje stylizację o dodatki i ozdoby. Ta część garderoby nie jest zarezerwowana tylko na damskiej części społeczeństwa. Nasza kolekcja obfituje w kolorowe kwiatki do butonierek, oryginalne przypinki do garnituru, spinki z elastycznych sznurków oraz całkowicie nowe sznurkowe i skórzane męskie bransolety.

Kwiaty nie tylko dla kobiet


Ręcznie wykonane z aksamitu, filcu, bawełny i lnu kwiaty ożywią każdy męski garnitur. Są świetnym akcentem i dodatkiem do klasycznego czarnego garnituru, jak również marynarki w odważne i ekstrawaganckie wzory. Mężczyźni coraz chętniej wybierają taką formę wzbogacenia swojej stylizacji. Pozwala ona na pokazanie swojej indywidualności oraz wykreowania własnego stylu. W ofercie znajdują się zarówno delikatne, jednokolorowe, aksamitne kwiatki, jak również bardziej oryginalne w kratkę czy drobne groszki. W ostatnich latach bardzo modnym materiałem stał się filc, z którego można wykonać prawie wszystko. W naszej kolekcji kolorowe kwiaty z filcu, prezentujące południowy trend, odgrywają niezwykle ważną rolę, wytyczając nowy szlak mody w Polsce. Takie ozdoby możemy nosić zarówno przy klapie marynarki, jak również wypełniając nimi wcześniej mało istotną butonierkę.


Zdjęcie pochodzi z pinterest.com
Kwiatek z filcu wpinany na szpilkę
Kwiatek z filcu wpinany na szpilkę | Zdjęcie pochodzi z pewienpan.pl
Satynowy kwiatek do marynarki White Scissors
Satynowy kwiatek do marynarki White Scissors | Zdjęcie pochodzi z yoos.pl
Klasyczny casual także z kwiatkiem w klapie | Zdjęcie pochodzi z yoos.pl


Z przymrużeniem oka i fantazją


Oprócz sztucznych kwiatków, jako męską ozdobę do garnituru czy marynarki, proponujemy ciekawe mini muchy, które nie muszą być noszone tylko pod szyją mężczyzny, metalowe przypinki, które swoim wzorem mogą nawiązywać do naszych zainteresowań i charakteru, kolorowe węzełki, które można wykorzystać jako spinki do mankietów, jak również wypełnić nim butonierkę oraz subtelny guziczek na tle kolorowej, wąskiej tasiemki.

Wpinka w postaci muszki doskonale pasuje do granatowej marynarki
Wpinka w postaci muszki doskonale pasuje do granatowej marynarki | Zdjęcie pochodzi z pewienpan..pl
Jedwabne węzły używane jako spinki do mankietów także można użyć jako pin do butonierki
Jedwabne węzły używane jako spinki do mankietów także można użyć jako pin do butonierki | Zdjęcie pochodzi z pewienpan.pl
Maleńka brzytwa to także ciekawa propozycja
Maleńka brzytwa to także ciekawa propozycja | Zdjęcie pochodzi z pewienpan.pl

A kto powiedział, że bransoletki to tylko kobieca biżuteria? My wychodzimy trendom naprzód i dodając odwagi mężczyznom, stworzyliśmy bransoletki ze skręcanych sznurków we wzorach o różnych splotach i kolorach. Dla mniej odważnych przygotowaliśmy bransolety z czarnego rzemyka.

Casualowa bransoleta ze skręcanego sznura
Casualowa bransoleta ze skręcanego sznura | Zdjęcie pochodzi z yoos.pl
Bransoleta męska z woskowanego sznura i rzemienia
Bransoleta męska z woskowanego sznura i rzemienia | Zdjęcie pochodzi z yoos.pl

Takie ozdoby z pewnością odmłodzą Cię o kilkanaście lat i dodadzą Ci prawdziwie swoistego charakteru. Nasza kolekcja została stworzona z myślą o mężczyznach otwartych na nowości o oryginalne rozwiązania. Więcej inspiracji znajdziesz tutaj: Modne dodatki na PewienPan.pl

wtorek, 15 marca 2011

Moda na bicyklu...

Podczas wizyty na niedawno zakończonej edycji Międzynarodowych Targów w Poznaniu udałem się do hali nr 9. gdzie swoje kolekcje prezentowali młodzi adepci sztuki projektowania.

Podczas oglądania tych nowatorskich kolekcji, głównie z kategorii Premier Vision, moją uwagę przyciągnęła niezwykle ciekawa kolekcja Pani Justyny Gamoń.
Kolekcję wyróżniały dwa elementy – jako jedyna obejmowała modę męską, ale przede wszystkim była niezwykle oryginalna – bo zaprojektowana dla bicyklistów!
Więcej na temat kolekcji dowiecie się z poniższego wywiadu jaki ku mojemu zadowoleniu udało się przeprowadzić z Panią Justyną.

- Zanim zapytam Panią o samą kolekcję chciałbym się dowiedzieć zupełnie innej rzeczy - czy Pani lubi jeździć na rowerze?
- Uwielbiam!
Rower to moje hobby

- Dlaczego zaprojektowała Pani swoją kolekcję właśnie dla bicyklistów? Przecież chyba nie wielu ludzi wie co to w ogóle jest bicykl, a tym bardziej nikt nie ubiera się w ten sposób?
- Pomysł ten zrodził się podczas mojej pracy przy sesjach zdjęciowych o tematyce retro. Bicykla używałam jako rekwizytu do stworzenia odpowiedniego nastroju. Jednak ubiór modela – cyklisty burzył klimat zdjęć. Dlatego postanowiłam zaprojektować kolekcję dla cyklistów . Rower jest moim hobby, ponadto zawsze chciałam stworzyć ciekawą kolekcję męską, co było dla mnie wielkim wyzwaniem. Budując kartę inspiracji oglądałam stare zdjęcia i afisze co zachęciło mnie do zrealizowania tego pomysłu.

- Jak bardzo zaprezentowane przez Panią modele czerpią z mody tamtych czasów?
- Bardzo. Po wnikliwych poszukiwaniach udało mi się odtworzyć klimat tamtego okresu. Inspirację czerpałam głównie z ubioru cyklisty z końca XIX w.

- Projektowanie, a potem wykonanie niemal historycznej kolekcji z pewnością wiąże się z trudnościami. Proszę nam opowiedzieć co sprawiało Pani największe kłopoty?
- Nie miałam problemów z zaprojektowaniem ani z realizacją mojej kolekcji. Często konsultowałam się ze znajomymi cyklistami – Marcinem Moszczyńskim i Zbigniewem Wantuchem , co ułatwiło mi prace nad kolekcją. Dodatkowym źródłem informacji były dla mnie liczne książki i czasopisma o ówczesnej modzie tamtych lat.

- Podczas przygotowania do projektowania tej kolekcji na pewno musiała Pani zapoznawać się z ówczesną dla bicyklistów modą męską. Skoro nawet na rower panowie ubierali się tak elegancko to czy można powiedzieć, że ówcześni mężczyźnie bardziej dbali o swoją szafę niż teraz?
- Uważam, że nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Ówcześni właściciele bicyklów byli to zamożni panowie, którzy przez swój ubiór podkreślali swój status majątkowy. Bardzo dbali o to, by ich strój był elegancki i stylowy. Współczesny mężczyzna dba o zawartość swojej szafy. Jest bardzo urozmaicona i jego ubiór jest zależny od sytuacji, w jakiej się znajduje.

- Obecnie rozwija się moda na jazdę rowerem do pracy. Proszę powiedzieć jak wyobraża sobie Pani bankowca, który jedzie do pracy rowerem – czy to w ogóle możliwe?
- Tak, patrząc na moją kolekcję jest to bardzo możliwe. Można wyglądać elegancko i stylowo nawet jadąc na rowerze. Poprzez łączenie tkaniny z dzianiną odzież uzyskuje elastyczność, co ma duży wpływ na komfort jazdy, poza tym jest szykowna i elegancka w sam raz dla bankowca. Ważny jest tez dobór roweru - żeby jeździć stylowo trzeba korzystając z rowerów miejskich a nie górskich. Wyprostowana i zrelaksowana pozycja jazdy - sprzyja zdrowiu i codziennym dojazdom do pracy.

- Czy istnieje współczesna moda rowerowa dla mężczyzn? Oczywiście nie chodzi mi o sportowe stroje, ale właśnie takie na co dzień, do pracy.
- Tak, istnieje. Niektóre firmy odzieżowe, np. Esprit, Mexx, proponowały casual’owe kolekcje na rower. W związku z popularyzacja rowerowego stylu, także w Polsce coraz bardziej popularne stają się stylowe ubrania na rower.

- Zadam Pani nieco przewrotne pytanie. Czy klasyczna męska elegancja nie jest nudna? Czy można zainteresować nią młodych mężczyzn?
- Bardzo chciałam stworzyć męską kolekcję, była ona dla mnie dużym wyzwaniem i z pewnością mogę stwierdzić, że nie było to nudne zadanie. Na rynku polskim brakuje ciekawych kolekcji dla młodych mężczyzn, dla których moda jest czymś ważnym, i którzy poszukują interesujących ubiorów, nie tylko na wieczór ale i też na co dzień.

- Czym w ogóle dla Pani jest moda?
- Moda - ogólne określenie dla stylu, to po prostu szybko zmieniający się gust i estetyka w kulturze, cywilizacji i stylu życia. Dla mnie pasja i sposób na życie!

- Gdzie w najbliższym czasie będzie można zobaczyć Pani kolekcję?
- 27 marca odbędzie się pokaz Cracow Fashion Awards 2011. Tam będzie zaprezentowana moja kolekcja.

- Czy myśli Pani już nad kolejną? Proszę zdradzić swoje plany.
- Na pewno będzie to kolekcja męska! Nic więcej nie zdradzę.

- Dziękuję za rozmowę i życzę Pani sukcesów oraz kolejnych tak udanych kolekcji.
- Ja również dziękuję.

-------------------------------------------------------------------------------------
Justyna Gamoń jest studentką na kierunku Artystycznego Projektowania Ubioru w Krakowskiej Szkole Artystycznej. Oprócz projektowania zajmuje się stylizacją. Swoje prace pokazywała m. in. w programie TV Polsat " Moda za 500"; konkursie OffFashion 2009, pokazie mody Diva, MTP 2011.
-------------------------------------------------------------------------------------






wtorek, 30 listopada 2010

W innym klimacie


Gdzie się podziali dżentelmeni?
Dzisiaj chcę odejsć od dotychczasowej formuły mojego bloga. Zamiast opowiadania o dodatkach mody męskiej, tym razem podzielę się swoimi przemyśleniami na temat poważny, traktujący o coraz bardziej widocznym "kryzysie" męskiej klasycznej elegancji.

Czy jestem świadkiem metamorfozy męskiej elegancji? Zaczynam się zastanawiać co się stało z klasycznymi dżentelmenami, takimi w garniturze z muszką lub chociaż krawatem? Wiem, wiem, przecież ciągle w telewizji pokazują Panów w uniformach, ale czy można ich nazwać dżentelmenami?
Obecny wizerunek prawdziwego macho chyba nieco przysłonił klasycznie rozumianego eleganckiego mężczyznę. Nastąpił pewien podział, który po jednej stronie postawił na pozór przestarzały nieco niemodny wizerunek tradycyjnego eleganta natomiast po drugiej widzimy od święta ubranego w garnitur mężczyznę. Dla tego drugiego założenie eleganckiego stroju, to najczęściej przymus, obowiązek wiążący się z zajmowanym stanowiskiem. Jeszcze rzadziej jest zakładany przez resztę panów, którzy wyjmują go z szafy przy okazji rodzinnej uroczystości.
Ja jednak jestem szczęśliwy, kiedy mogę mieć do czynienia ze wspomnianym wcześniej elegantem. I to nie podczas wizyty w teatrze lub na bankiecie, ale tak po prostu – na co dzień.
Czy obecna moda może zaakceptować ciągle formalnie ubranego mężczyznę, czy w naszym społeczeństwie taki facet nie jest postrzegany jak dinozaur lub przynajmniej dziwak? Chyba coś w tym jest. Już dawno nie widziałem mężczyzny, który w swoim codziennym stroju znajduje miejsce na marynarkę, a w kieszeń piersiową ma wsuniętą figlarną poszetkę. Gdzie podziali się panowie, na których szyi możemy podziwiać oryginalny wzór muszki? Oczywiście nie licząc odwiecznego kandydata na prezydenta Pana Korwin-Mikke.
Rozumiem, że świat się zmienia, za nim moda i zwyczaje. Szkoda tylko, że męska klasyczna elegancja nie może sprostać tym zmianom, że klasycznie ubierający się na co dzień mężczyźni są rzadkością.



Dlaczego tak się dzieje? Jak zawsze przyczyn jest kilka. Często mówi się o zmieniających się warunkach i rodzajach wykonywanych zawodów, odejście od klasyki uzasadnia się również nadmierną podażą byle jakiej odzieży. Oczywiście wszystko to ma miejsce i trudno się z tym nie zgodzić, ale to nie jest prawdziwa przyczyna.
Czy popularny w obecnych czasach zawód informatyka, który jest przecież specjalistą, używającym przede wszystkim swojej ogromnej wiedzy nie może być wykonywany przez elegancko wyglądającego dżentelmena? Albo sektor bankowy, zatrudniający ogromną ilość mężczyzn, którzy mają tutaj szansą popisania się smakiem i prawdziwą elegancją? Dodam jeszcze rzeszę pracowników administracji, którzy pracując w swoich urzędach również mają idealną okazję do bycia elegantem. Każdy z wymienionych i jeszcze wiele więcej zawodów, to zajęcia gdzie klasyczny wizerunek ma swoje miejsce, gdzie powinien być znakiem firmowym. Wspomniana nadmierna podaż, to tylko woda na młyn, można przebierać i to bez wydawania dużych pieniędzy. Jednak ciągle pokutuje przekonanie, że aby dobrze się ubrać trzeba być bogatym. Brakuje też umiejętności w dobieraniu ubrań, wielu mężczyzn nie potrafi nawet wiązać krawata! Większą wartością jest wygoda oraz zaleta szybkiego, nieskomplikowanego doboru ubrania, niż odrobina wysiłku, i chęć zadbania o swój wizerunek. A przecież każdy wie, jak elegancki strój podnosi nasz status, poprawia postrzeganie przez otoczenie. Czy to nie wystarczający argument? Dlaczego nie chcemy podarować sobie przyjemności, ozdobić codzienną rutynę aurą klasycznego smaku?
To nie jest tak trudne jak się wydaje.



Namawiam do prób i odwagi. Podjęcie tego wyzwania, będzie tylko wartością dodaną, pokaże mężczyźnie jego ukryte zalety, zmieni podejście współpracowników, podniesie własne poczucie wartości. Taka metamorfoza, zmienia na lepsze w mężczyźnie nawet język jakim się posługuje, bo przecież bycie dżentelmenem to nie tylko elegancki ubiór, to przede wszystkim zachowanie, traktowanie kobiet i innych mężczyzn.
Bycie dżentelmenem to zobowiązanie, powinność pozytywnego wyróżnienia się z tłumu. Dżentelmen jest gwarancją, że mamy do czynienia z osobą zaufaną i odpowiedzialną, z kimś na kim można polegać. Dlatego w obliczu tak szlachetnych cech, elegancki ubiór wydaje się być koniecznością, bez której trudno sobie wyobrazić prawdziwego dżentelmena.